Korki z Relacji – odcinek nr 8: nie boję się prosić o pomoc…

W szkolnej kulturze istnieje mało wspierające przekonanie, że ktoś, kto sam, niezależnie, samodzielnie radzi sobie z wyzwaniami życia i pracy/nauki – ten jest lepszy… Boimy się zależności od innych… Czasem to jest kwestia lęku przed zdominowaniem, przed “wygryzieniem” przez kolegę/koleżankę, a czasem lęku przed tym, że ktoś nie będzie chciał (mógł) zrealizować naszej prośby. W każdym przypadku – wzmacniamy wizję nauczyciela jako tego, który sam sobie “sterem, żeglarzem, okrętem”. Cierpi na tym nasz dobrostan i nasze relacje…
 
Co jest profesjonalne w zawodzie nauczyciela?
Poczucie wspólnoty i budowanie relacji z innymi zaczyna się od docenienia faktu, że nie jesteśmy sami i że proszenie innych o pomoc i szukanie wsparcia – to jest właśnie wyraz naszego profesjonalizmu – tak właśnie: samotna walka, szarpanie się w samotności, robienie wszystkiego na 200% bez pomocy innych – jest nieprofesjonalne, jest niewspierające i szybko przynosi skutki zbliżone do wypalenia. Dlatego tak ważne jest łagodne traktowanie siebie i otwieranie się na pomoc ze strony innych. Tak zachowują się prawdziwi profesjonaliści w naszym nauczycielskim zawodzie. Każdy szkolny projekt, każde nasze działanie, jakiego się podejmujemy możemy zaczynać od refleksji:
  • z kim mogę to przegadać?
  • kogo zapytać o radę?
  • kogo mogę zaprosić do współpracy?
  • kogo poproszę o pomoc?

I tak zainicjowana współpraca nie dość , że zdejmuje z naszych barków konieczność radzenia sobie samemu (dobrostan!!!), to jeszcze wpływa na efektywność naszych działań – bo “gdzie dwie głowy, to nie jedna”: dzięki wspólnemu pochyleniu się nad pomysłem znajdujemy prostsze i bardziej kreatywne rozwiązania.

W “Dobrych relacjach w szkole” napisałam:

“Wspominałam już parokrotnie o tym, że nauczycielski dobrostan to zarazem nasze narzędzie pracy i musimy o niego dbać – samodzielnie lub z pomocą innych. Gdy czytam, ile problemów biorą czasem na siebie nauczyciele, to dziwię się, że jeszcze dają radę pracować – fizycznie i psychicznie. Aby budować dobre relacje, nie trzeba być cyborgiem i brać wszystkiego na siebie. Warto, po pierwsze, wyjść do innych nauczycieli i prosić o poradę albo o wsparcie w rozwiązaniu jakiegoś problemu – w grupie jest siła. Po drugie, warto walczyć o wsparcie dyrekcji – dopytywać o poradę nie w duchu „nie radzę sobie, niech mi pan/pani pomoże”, a raczej: „mamy problem, pochylmy się nad nim razem”. W końcu, warto korzystać z pomocy specjalistów – istnieją granice naszych kompetencji, których jako profesjonaliści nie powinniśmy przekraczać. Z usług psychologa możemy też korzystać we własnych sprawach – to żaden wstyd szukać wsparcia psychologicznego, jak żadnym wstydem nie jest pójście do jakiegokolwiek lekarza medycyny, by leczyć schorzenie”.

Proszenie to dawanie!

Jestem przekonana, że proszenie o pomoc jest też formą obdarowania innych – dzięki temu, że proszę – ktoś może mieć poczucie, że ma moc, by mi ulżyć, pomóc mi rozwiązać problem. Przecież udzielanie pomocy sprawia, że czujemy się lepiej – mamy poczucie siły, pełnych zasobów, poczucie wpływu i sprawstwa. Dawajmy innym takie prezenty – pozwalajmy sobie pomagać… Co zrobić z lękiem, że ktoś może poczuć się zbyt obciążony naszymi prośbami? Warto wyjść od założenia, że każdy sam odpowiada za swoje zasoby i że każdy potrafi odmówić. Odmawianie też jest OK, odmowa nigdy nie świadczy o niechęci do nas, a o tym, że ktoś nie ma aktualnie możliwości, by nam pomóc. Zaakceptujmy fakt, że my mamy prawo prosić, a inni mają prawo odmawiać i to też jest OK. Także my sami możemy odmówić – to zupełnie naturalne, że czasem nie mamy jak pomóc – budowanie dobrych relacji nie polega na tym, że zgadzamy się zawsze i na wszystko…

 

Możesz być “wystarczająco dobry”…

Proszenie o pomoc spełnia jeszcze jedną ważną funkcję: zdejmuje z nas przymus bycia idealnymi, “dającymi zawsze radę”, odnoszącymi sukces za sukcesem… Prosząc o wsparcie, wysyłamy sobie i innym sygnał: mogę pracować efektywnie, robić wartościowe rzeczy, budować piękne relacje – bez poczucia “zajechania”, w bliskim kontakcie z innymi – budując z nimi wspólnotę… Właśnie dlatego na grupie “Szkoła Dobrej Relacji w Akcji” (https://www.facebook.com/groups/604356926961631) regularnie zachęcam nauczycieli do dzielenia się wątpliwościami, do narzekania i do proszenia o pomoc – bez ocen, w życzliwej i wspierającej atmosferze…

Zadanie domowe

Łatwo Wam przychodzi prosić o pomoc, czy raczej macie przekonanie, że ze swoimi sprawami powinniście radzić sobie samodzielnie..? Pomyślcie nad tym tematem i dajcie znać w komentarzu, jak to wygląda w Waszych szkołach… 
Warto pójść dalej i zapisać sobie wnioski z ćwiczenia, które proponuję w książce “Dobre relacje w szkole”:
Budowanie relacji to też umiejętność proszenia o pomoc i budowania wokół siebie „siatki wsparcia”:
  1. Zastanów się, kogo mógłbyś/mogłabyś zaprosić do swojej nauczycielskiej grupy wsparcia? Wypisz osoby, które – tak jak Ty – chcą wspierać się nawzajem w budowaniu relacji w edukacji.
  2. W jaki sposób możesz wykorzystać ich pomoc?
  3. Co sam/sama możesz dać tym osobom?
Korki z Relacji Refleksje

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poprzedni post
Darcie i zszywanie relacji…
Następny post
Korki Z Relacji – odcinek 7: konflikt jest OK.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Dowiedz się więcej.

Call Now Button