Rodzice, uczniowie i nauczyciele – o szkole przyszłości. Relacja z Narady Obywatelskiej o Edukacji.

Poczucie wspólnoty – to chyba najtrafniejsze określenie emocji, jakie towarzyszyły uczestnikom Narady Obywatelskiej o Edukacji, która odbyła się 29.04.2019 r. w Liceum Niepublicznym Nr 43 im. Lotników Amerykańskich. Wspólnota, dialog, rozmowa, relacja – to inne określenia, jakie będą mi się kojarzyły z tym wydarzeniem. Dlaczego podjęłam się organizacji tego spotkania…?

Transparentność i prostota

Narady Obywatelskie o Edukacji odbywały się w kwietniu, w całej Polsce. Inicjatorem byli nauczyciele skupieni wokół facebookowej grupy “Ja Nauczyciel”. Ich celem było uruchomienie dialogu społecznego i wypracowanie na drodze konsultacji społecznych wspólnych postulatów dotyczących przyszłości edukacji w Polsce. Z maksymalną prostotą i przejrzystymi intencjami, bez zbędnych wycieczek politycznych ludzie się spotykali i rozmawiali o polskiej szkole i jej przyszłości. Jak mogłabym nie włączyć się w taką inicjatywę?

Wartość dodana

Uczestnicy podczas spotkania pracowali w małych grupach nad pięcioma zagadnieniami kluczowymi.Wykorzystana tu została metoda world cafe (więcej o niej: TU)

Wnioski merytoryczne znajdują się w podsumowaniu, które zamieszczam poniżej. Warto pobrać, zainspirować się, być może skomentować. Sama wyciągnęłam z nich mnóstwo pomysłów, m.in. te dotyczące budowania relacji w szkole. Myślę jednak, że to nie wnioski merytoryczne są najistotniejsze. Dużo ważniejsze wydają mi się “skutki uboczne” z tej narady: przyjazna atmosfera, wielkie zaangażowanie uczestników i nastawienie na współpracę podczas każdej z rozmów – to coś naprawdę wyjątkowego. Okazuje się, że nauczyciele, rodzice, uczniowie, a nawet przedstawiciele władz potrafią ze sobą rozmawiać przez dwie godziny – z ogromnym zapałem, dzieląc się otwarcie swoimi doświadczeniami, twórczo i przyjaźnie. Nie znaczy to, że w każdej kwestii zgadzali się ze sobą, ale dyskusja prowadziła do ustalania wspólnych sensów, poszerzania jednostkowej perspektywy i wypracowania konkretnych rozwiązań. Przykładem mogą być rozmowy na temat relacji nauczyciel-uczeń-rodzic: rzadko zdarza się, by bez wzajemnego oceniania powiedzieć otwarcie o realnych i nierealnych oczekiwaniach, o fałszywych przekonaniach na swój temat, o negatywnym i pozytywnym nastawieniu.

Dla mnie jako organizatora za każdym razem zaskakujące jest, jaki potencjał niesie ze sobą takie spotkanie. Gdy zapewni się ludziom bezpieczną ramę, zachęci do wymiany myśli – mogą wtedy powstawać rzeczy naprawdę wielkie i ważne. Sama nie raz doświadczyłam tego podczas różnego rodzaju warsztatów i treningów interpersonalnych – ile więcej jesteśmy w stanie osiągnąć, gdy otwieramy się na siebie i pracujemy razem. Takie spotkania powinny być organizowane zdecydowanie częściej…

Szkoła dobrych relacji

I chyba właśnie to jest najważniejszy wniosek ze zorganizowanej przeze mnie Narady Obywatelskiej o Edukacji – takie spotkania mogłyby wypełnić lukę w naszym systemie edukacji: okazuje się bowiem, że większość z nas – uczniów, nauczycieli, rodziców – ma ogromną potrzebę kontaktu i rozmowy w przyjaznej atmosferze. Dlaczego jej nie zaspokajamy?

Edukację da się robić bez relacji, w mentalnym zamknięciu, w jednostkowym poczuciu nieomylności. Dobrą edukację robi się tylko i wyłącznie w oparciu o dobre relacje. Warto budować je na każdym kroku.

Refleksje Rodzicielski kosmos

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poprzedni post
Świadomy rodzic w gąszczu „dobrych rad”.
Następny post
Szkoła dobrych emocji

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Dowiedz się więcej.

Call Now Button