Trochę praktyki w temacie świętowania z uczniami/uczennicami…

Najpierw założenia podstawowe: gdy mówimy o szkolnym świętowaniu, często używamy określenia “świętowanie sukcesów” – co niebezpiecznego dla relacji jest w tym słowie?? Co zatem, jeśli nie sukcesy, można świętować z uczniami/uczennicami? Jeśli interesują Cię odpowiedzi na te pytania, zerknij to TEGO artykułu.

W artykule pisałam już, że świętować w szkole można wszystko: popełnianie błędów (które są naturalną drogą rozwoju), bycie życzliwym, współpracę… Dlatego to świętowanie nie musi odbywać się wyłącznie pod koniec roku szkolnego: i tak było u nas – mieliśmy sporo momentów wspólnego świętowania z moimi ósmaczkami w ciągu całego roku. Ale ostatnio bardzo nam zależało, żeby na koniec szkoły pobyć jeszcze razem, porozmawiać, spojrzeć z radością wstecz i posnuć plany.

Uważam, że najpiękniejsze rzeczy w szkolnych relacjach dzieją się właśnie podczas wyjść i wycieczek, dlatego świętowaliśmy właśnie w ten sposób. Jak się do tego zabieram?

🔅 Po pierwsze: sama zastanawiam się, na co mam czas i co jestem w stanie zorganizować. Ale też: na co mam ochotę w tym świętowaniu, bo ja też jestem ważna!

🔅 Po drugie: pytam moich uczniów/uczennice, jak chcieliby świętować, bo to oni mają być “współautorami” tego świętowania.

🔅 Gdy mamy listę, głosujemy, na co mamy ochotę (to jest fajny moment negocjowania i wspólnego ustalania kompromisów).

🔅 Kolejny krok to włączenie rodziców – to bardzo ważne, żeby informować i dopytywać ich o zdanie (w końcu będą musieli finansować niektóre atrakcje).

🔅 Następnie z uczniami/uczennicami robię plan naszych atrakcji, wpisujemy je w kalendarz, mówimy o nich, czekamy na nie, cieszymy się z nich.

🔅 Przed i po każdej atrakcji cały czas dbam o dobre doinformowanie uczniów – jesteśmy w stałym kontakcie na naszej wirtualnej grupie.

🔅 Podczas wyjść, wycieczek zawsze na początku omawiam, co jest ważne, czego oczekuję, żeby dzieciaki wiedziały, czego się spodziewać, czego nie robić.

🔅 Podczas naszych atrakcji razem z moimi uczniami/uczennicami cieszę się, bawię, korzystam, pamiętając oczywiście, że to ja jestem dorosła (ale nie pozwalam, żeby ta rola była jedyną)

🔅 Podczas naszych atrakcji staram się jak najwięcej rozmawiać z dzieciakami (wiem, że to nie jest oczywiste dla wielu nauczycieli), ale gdy wyjazd jest dłuższy dbam też o siebie (i czasem odcinam sobie w miarę możliwości bodźce społeczne, np. słucham muzyki na słuchawkach). Macie pytania, do któregoś z tych punktów? Piszcie w komentarzu, odpowiem na pewno!

I teraz obiecana lista naszych atrakcji – od razu zaznaczam, że to atrakcje warszawskie, a poza tym – większość z nich jest płatna. Chcę też uczciwie zaznaczyć, że jestem wychowawczynią klasy, w której tylko jedna osoba ma orzeczenie, a poza tym rodzice moich uczniów bardzo mnie wspierają i pomagają w organizacji wielu spraw. Oto, jak świętowaliśmy nasz koniec roku:

– wybraliśmy się na spektakl “Mury” o problemach współczesnej młodzieży i porozmawialiśmy o nim,

– pojechaliśmy na jeden dzień do Suntago,

– byliśmy na kręglach,

– rozwiązywaliśmy zagadkę w Escape Busie, który jeździł po Warszawie,

– zorganizowaliśmy sobie piknik  w ogrodzie na dachu jednego z warszawskich biurowców,

– wybraliśmy się w rejs stateczkiem po Wiśle.

W planach mamy jeszcze wspólnego grilla:))

 

Nasza lista była jednak dłuższa, wybieraliśmy spośród:

  • pikniku w parku,
  • wycieczki pociągiem poza Warszawę,
  • wycieczki do Łodzi,
  • wyjazdu do Julinka,
  • wyjścia do kina/teatru,
  • wyjścia na paintball laserowy,
  • odwiedzenia Invisibile Exhibition (zobacz TU)
  • odwiedzenia Cosmos Museum (zobacz TU)
  • wyjścia do parku linowego,
  • wyjścia do ZOO,
  • wyjścia na multimedialny pokaz fontann nad Wisłą,
  • wycieczki po najwyższych punktach Warszawy,
  • spaceru z audioprzewodnikiem,
  • różnymi opcjami gry miejskiej…

Pomysłów było znacznie więcej – ważny w tym wszystkim jest głos uczniów, a nie mój własny. Wychodzę też z założenia, że najlepiej sprawdzają się wyjazdy i wyjścia, które same organizujemy, a nie zorganizowane przez biuro, muzeum, instytucję… Dlaczego? To już temat na kolejny artykuł…:)))

 

Napiszcie, jak Wy świętujecie z Waszymi uczniami i uczennicami! Stwórzmy tu taki katalog inspiracji!

Po więcej zdjęć naszego świętowania zapraszam na instagram Szkoły Dobrej Relacji (https://www.instagram.com/szkola_dobrej_relacji/).

Refleksje

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poprzedni post
5 strategii budowania dobrych relacji w szkole – liczą się małe kroki!
Następny post
O czym nie warto zapominać, gdy chcemy dbać o swój nauczycielski dobrostan?

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Dowiedz się więcej.

Call Now Button