Re-Relacje – czyli jak odbudować klasowe relacje po okresie pandemii?

 

Za moment wracamy do szkół – pełni obaw i niepewności co do tego, na jak długo wracamy. Jedno jest pewne – szkolne relacje podczas edukacji zdalnej zmieniły swój kształt. Z większości rozmów z nauczycielami i uczniami, a także ze wstępnym raportów dotyczących edukacji zdalnej wynika, że szkolne relacje uległy za sprawą pandemii pogorszeniu. Przed nauczycielami stoi zatem wyzwanie, ale i szansa – nowy rok zacząć możemy, a nawet musimy – stawiając relacje na pierwszym miejscu.

 

Najpierw – Ja, Nauczyciel!

We wszystkich swoich wypowiedziach na temat budowania relacji w edukacji podkreślam, że w centrum relacyjnych działań w szkole stać musi nauczyciel. To od jego małych-wielkich gestów, wykonywanych codziennie pod tablicą – zależy, czy uda nam się wprowadzić klimat współpracy i życzliwości w klasie, ale też w całej szkole (a może i w systemie?).

Dlatego tak ważne jest, by nauczyciel miał zasoby – czyli wewnętrzną siłę do budowania relacji i modelowania odpowiednich zachowań wśród uczniów. W jaki sposób nauczyciel może zatem zadbać o siebie przed nowym rokiem? Szeroki wachlarz sposobów na dbanie o nauczycielski dobrostan pojawia się w facebookowej grupie „Szkoła Dobrej Relacji w Akcji” (zapraszamy: TUTAJ).

Przygotowania do nowego roku szkolnego warto zacząć od zadania sobie pytań o własne wartości i potrzeby, ale też zasoby:

  • Co jest dla mnie ważne jako nauczyciela/nauczycielki pracującego/-ej w szkole?
  • Jakie są najważniejsze dla mnie wartości?
  • Po co uczę i po co pracuję z dziećmi?
  • Co jest dla mnie priorytetem w pracy i w życiu?
  • Jakie mam zasoby – moje mocne strony, które ujawniły się w czasie edukacji zdalnej, ale też jakiego wsparcia mogę aktywnie poszukiwać – u specjalistów, u kolegów i koleżanek, a może też u uczniów?

Postawienie sobie powyższych pytań i zapisanie odpowiedzi, pozwoli zbudować poczucie stabilności i pewności siebie – jest ono kluczowe, gdy mamy zająć się reintegracją klasy w tak niepewnym czasie – gdy we wszystkich pracuje jeszcze wspomnienie edukacji zdalnej, a przyszłość jest nadal wielką niewiadomą.

 

Re-relacje – czyli co mogę zrobić dla moich uczniów i naszych relacji?

Sytuacja pandemii wzmocniła we mnie pewną ważną umiejętność, którą staram się rozwijać od lat – a mianowicie – postawę zaciekawienia i otwartości. Wszystko, co było wyzwaniem podczas edukacji zdalnej starałam się konsultować z uczniami i ich rodzicami: dopytywałam, czego potrzebują, jak się czują, jak widzą całą sytuację i co jest dla nich ważne. I myślę, że to pierwszy krok, jaki powinniśmy zrobić na drodze reintegracji klasowej:

  • Pytać-pytać-pytać!

Na początku zadbałabym o sporo czasu i spokojnej przestrzeni na luźne rozmowy: zadawałabym wiele pytań o to, z czym uczniowie zaczynają ten rok, czego teraz potrzebują; czy ważne jest dla nich rozmawianie o pandemii, czy chcieliby może przejść płynnie do normalnego trybu nauczania? Myślę, że odpowiedzi mogą być bardzo różne, w zależności od osobowości uczniów, rodzin z jakich pochodzą, ich doświadczeń. A zatem: pytajmy i podążajmy za uczniowskimi potrzebami.

  • Domykam „korona-przerwę”: jeśli wśród uczniów jest na to zgoda, staram się domknąć doświadczenie pandemii. Zachęciłabym uczniów do uzupełnienia anonimowo plakatów z pytaniami: Co czuliśmy w czasie pandemii? Co było dla nas najtrudniejsze? Co nas najbardziej wspierało? Z czym (z jakimi myślami, przekonaniami, doświadczeniami) wyszliśmy z czasu lockdownu?

Myślę, że wartościowym pomysłem byłoby też podsumowanie procesu uczenia się w edukacji zdalnej, w tym celu przygotowałabym krótką ankietę dla uczniów (i być może też rodziców) – sama takie ankiety przeprowadzałam na bieżąco jeszcze w czasie korona-przerwy, ale warto zrobić je także teraz i omówić z uczniami.

  • Nowy rok-nowe obawy: wielu z nas wkracza w nowy rok z obawami – co nas czeka? Jak najlepiej się chronić? Jak traktować zalecenia MEN? Kogo słuchać? Z takimi samymi wątpliwościami przychodzą do szkoły nasi uczniowie. Stwórzmy przestrzeń, by ich obawy mogły wybrzmieć – zaproś do zapisania anonimowo na karteczkach post-it ewentualnych obaw i lęków albo refleksji z jakimi uczniowie/uczennice zaczynają ten rok szkolny. Następnie na forum postarajcie się omówić każdą z kartek, szukając odpowiedzi na pytania, rozwiewając wątpliwości lub choćby zapisując pytania uczniów (by np. skonsultować je potem z innymi nauczycielami czy z dyrekcją).

 

  • Nowy rok-nowe możliwości: po zmierzeniu się z obawami, warto nastroić się pozytywnie i ustalić, czego oczekujemy i co jest dla nas ważne w naszym wspólnym, szkolnym byciu razem. Zaproponować tu można ćwiczenie warsztatowe typu „Cebula”: uczniowie siadają albo stoją w dwóch koncentrycznych kręgach, zwróceni do siebie twarzami i rozmawiają ze sobą na zadany temat, po około minucie na umówiony sygnał środkowy krąg przesuwa się o dwa miejsca w lewo. Przykładowe pytania, jakie możemy zaproponować: Jakie mam najpiękniejsze wspomnienie z wakacji? W jakim nastroju zaczynam rok szkolny? Czego chcę w tym roku szkolnym? Co jest dla mnie najważniejsze? Od mojej klasy oczekuję…? Jaką jedną zasadę do kontraktu klasowego chcę zaproponować i dlaczego? Czego ma być mniej w naszych relacjach? Czego ma być więcej w naszych klasowych relacjach? Co może wywołać uśmiech na mojej twarzy? Co może mnie zdenerwować? W jakich warunkach najlepiej mi się uczy?

Do tego ćwiczenia można też zastosować zabawę w „Zegar” – uczniowie umawiają się ze sobą na określone godziny, zapisując swoje imiona przy poszczególnych cyfrach (każdy dostaje wydrukowaną planszę zegara). Następnie nauczyciel wypowiada frazę „O godzinie pierwszej rozmawiamy o…” i umówione ze sobą osoby rozmawiają na dany temat (wcześniej trzeba przygotować listę 12 tematów rozmów, można wykorzystać powyższe pytania).

 

  • Budujemy wioskę wsparcia: na koniec warto zachęcić uczniów, by pomyśleli chwilę o swoich mocnych stronach, ale też o obszarach, w jakich potrzebowaliby wsparcia. Następnie w parach albo małych grupach rozmawiają o tym samym, dając sobie życzliwe zwroty (dopytując o mocne strony, dopowiadając swoje przemyślenia). Ważna jest tu modelująca rola nauczyciela, który może pokazać, jak takie uważne słuchanie ma wyglądać, by druga osoba poczuła się dostrzeżona i zaakceptowana. Na koniec spisać można imiona uczniów w tabeli z dwoma kolumnami – pierwszą tytułujemy „Takie skarby mam i daję grupie” (talenty, mocne strony, umiejętności, cechy, ale też każda forma wsparcia, jaką zaoferować może uczeń dla innych), a drugiej nadajemy tytuł „Takich skarbów potrzebuję…” (tu zapisać możemy potrzeby uczniów, obszary, w których potrzebują wsparcia, także oczekiwania odnośnie do nauki i funkcjonowania w grupie).

 

Inwestycja z wysoką stopą zwrotu

Powyższe ćwiczenia, to propozycja dobrego startu w nowym roku szkolnym. Ale nie tylko dlatego warto zacząć w ten sposób. Myślę, że jest to też inwestycja na przyszłość – nie wiemy, jak długo będziemy pracować w normalnych warunkach, nie wiemy, kiedy przejdziemy do edukacji hybrydowej albo zdalnej. Dlatego tak ważne jest zadbanie w tym momencie o relacje – gdy teraz zainwestujemy w nie czas i uważność, potem dużo łatwiej będzie nam komunikować się i pracować zdalnie z naszymi uczniami. Inwestycja w relacje to zawsze inwestycja z wysoką stopą zwrotu.

 

Daj teraz swoje pomysły na rozpoczęcie tego trudnego roku szkolnego!

Podziel się choć jedną inspiracją – pomożesz innym nauczycielom!

 

Ps. Inspiracją dla tego tekstu był webinar Centrum Edukacji Obywatelskiej „Jak być wychowawcą/wychowawczynią w tym trudnym roku szkolnym?” i cenne myśli Emilki Kędziorek, Izy Jaskółki-Turek i Tomka Kołodziejczyka. Dziękuję! (zobacz TU).

Refleksje

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poprzedni post
Szkolne życie bez spiny, czyli: co wspiera nasze relacje?
Następny post
Relacyjny nauczyciel, relacyjne nauczanie.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Dowiedz się więcej.

Call Now Button